Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
658 postów 4439 komentarzy

"Orzeł" - Pismo sympatyków Obozu Narodowo Demokratycznego

Ziut Obóz Narodowo Demokratyczny - Przyszedł czas na "Obóz Narodowo Demokratyczny - NOTKA FUNDACYJNA [Founding note] - http://ziut.neon24.pl/post/146369,oboz-narodowo-demokratyczny-zdelegalizowac-onr-i-mw

Czy Kaczyński dożyje do piątku?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Albo do czasu wyjaśnienia przyczyn śmierci brata. Na WSI psy szczekają, że "Kaczyński w szpitalu": czekając na operację „walczy z infekcją bakteryjną w kolanie”.

Zdaniem tabloidu przez bakterie, najprawdopodobniej gronkowca lub paciorkowca, w kolanie prezesa pojawił się stan zapalny. -  potem będzie gangrena, .... i "Sorry!" Prezes zmarł. / A stanie się to zapewne w piątek po południu. 
 
- TAKIE U NAS ZWYCZAJE : /
 
Zrobiona w poniedziałek sekcja zwłok wykaze, ze w kolanie pojawił się stan zapalny i gangrena, a denat miał 68 lat, i w tym wieku takie rzeczy się zdarzają. Serce nie wytrzymało.  -   Na tym etapie zakończy się właśnie rekonstrukcja rządu. / Aby potem po cichu z partii wymieceni zastaną "stare PiS-oory". /  Zaraz? Gdzie ja o tym czytałem? , ... A! To była rewolucja w Rosji 1917 roku. / Kilka miesięcy później Zydzi przejęli tam władzę. 
 

  

 

"Motyw" - odpowiedź na pytanie Jarosława Kaczyńskiego  02 luty 2011

Wybory to igrzyska mające rozładować frustrację rządzonych.  Dwupartyjny system rządzenia to dwie strony tej samej monety.Praprzyczyną Katastrofy Smoleńskiej mogło być "zachwianie wartości tej monety”,a konkretnie władzy, rządzącej dotychczas Polską.

Do czasu wyboru Lecha Kaczyńskiego na Prezydenta Polski, trwała w najlepsze sielanka polskiej transformacji. Postkomunistyczna “władza-suweren reformowała się” z komunistycznego "establishmentu" w kapitalistycznych przedsiębiorców. Jak ktoś ważny wtedy powiedział: - " Co nie jest zabronione, jest dozwolone".

Wybory 2005 roku przerwały tą sielankę. W 2005 roku Polacy dostrzegli co się dzieje i powiedzieli "dość". W ich świadomości dokonał się potężny "przełom myślowy". Zadecydowali inaczej niż życzyłby sobie tego "suweren" czyli ówczesna władza.

W 2005r. Polacy na swojego reprezentanta wybrali Lecha Kaczyńskiego i PiS. Naród - Polacy w 50% został “suwerenem".

Lech Kaczyński i PiS stali się "stałym i wpływowym" elementem Polskiej sceny politycznej, a co za tym idzie , systemu władzy. PiS stał się jedną ze stron monety, której emitentem został - obok “starego establishmentu” - Polski Naród . “ Stary establishment " w tym samym momencie stracił połowę swojej władzy.

Dało to początek realnej demokracji , opartej na konkurencji dwóch konkurencyjnych ośrodków decyzyjnych.

Tylko że, demokracja to utopia, to "teatr i igrzyska", mające na celu wyładowanie napięć i frustracji rządzonych. Aby “utopia demokracji” mogła istnieć wszystkie partie, na pozór konkurencyjne , muszą służyć “jednemu suwerenowi” - jednemu ośrodkowi decyzyjnemu - i tak się właśnie dzieje.

Kaczyńscy w Polsce zrobili wyłom w tej zasadzie - niedopuszczalny z punktu widzenia zasad działania “utopijnej demokracji”. Lech i Jarosław Kaczyńscy, oraz PiS , zaczęli wprowadzać inny system wartości - “inny pieniądz”. Odstępstwo od zasad "prawdziwej demokracji" w demokracji bardzo łatwo zmienić w atrapę demokracji - “demokrację utopijną”.

W polskich warunkach wystarczyłoby przejąć władzę nad "partią sukcesu" jakim stał się PiS (zaistnienie na stałe w Polskiej polityce to ogromny sukces), aby wszystko wróciło do “starego” - czyli do sytuacji sprzed wyboru L. Kaczyńskiego i PiS w wyborach 2005 r. Na przeszkodzie temu “powrotowi do starego” stali Lech i Jarosław Kaczyńscy. Obaj mieli lecieć samolotem do Smoleńska.

Tylko przez przypadek, Jarosław Kaczyński nie znalazł się w samolocie lecącym do Smoleńska. Gdyby się znalazł, droga do “wrogiego przejęcia” PiS stałaby otworem. Otworem stałaby droga do nie ograniczonej władzy w Polsce. Gdyby przejęto PiS, w wyborach zmieniałyby się “partie rządzące” - rządziłby kontrolujący je , jeden ośrodek decyzyjny.

Jarosław Kaczyński nie może zrozumieć dlaczego wszyscy tak bardzo się interesują, kto zasiądzie w fotelu Prezesa PiS, a nikt się nie interesuje, kto będzie nowym szefem PO?

Odpowiedź: Być może powyższe tłumaczy katastrofę smoleńską i ostatnie wydarzenia i "wstrząsy” wewnątrz PiS. / w 2011 roku w PiS dochodziło do "turbulencji" /

Jeśli powyższa “teoria spiskowa” jest słuszna, to z punktu widzenia przyszłości Polski nie jest ważne, kto będzie rządził PO (nic to nie zmieni), ważne jest, kto przejmie władzę i kontrolę nad PiS.

Ten kto przejmie władze nad PiS, wcześniej czy później będzie rządził Polską. Taka jest zasada realnej demokracji. Raz wygrywa wybory i rządzi jedna partia, następny raz inna. Gdy obydwie partie kontrolowane są przez tą samą klasę rządzącą mamy do czynienia z “demokracją utopijną”. PiS i PO to dwa realnie zwalczające się środowiska - czyli przykład realnej demokracji.

Jeśli ktoś chce sprawować nad Polską “władzę absolutną”, nie może sobie pozwolić, aby jedną z partii, w tym przypadku PiS, rządziła osoba niezależna, jaką jest Jarosław Kaczyński. Tak długo jak jedną z polskich partii rządzi osoba niezależna, tak długo w Polsce trwać będzie “demokracja realna”.

Podporządkowanie obydwu najważniejszych polskich partii jednemu ośrodkowi decyzyjnemu “klasie rządzącej - staremu suwerenowi” utrwali w Polsce “quasi feudalny” ustrój społeczny kształtujący się po 1989 roku. Jeśli nie stworzony zostanie “system niezależności organów władzy partyjnej” (swego rodzaju “Konstytucja Partyjna” z Sądem Najwyższym wzorowanym na Konstytucji i Suprem Court Stanów Zjednoczonych), przejęcie władzy nad obydwoma partiami przez jeden “ośrodek decyzyjny”, a co za tym idzie, stworzenie “atrapy demokracji, jest jak najbardziej realne. Polska stoi przed najważniejszym momentem w historii, od odzyskania niepodległości w 1918 r. Wybory 2011 r. zadecydują o życiu Polaków na dziesięciolecia do przodu, być może o “losie Polski”.

Co wybiorą Polacy zobaczymy jesienią. - Miejmy nadzieję, że skutki katastrofy smoleńskiej nie będą decydującym czynnikiem tego, jak wyglądać będzie Polska w XXI wieku. Zdajmy się na “zdrowy rozsądek Polaków” w momencie kryzysu. Innego wyjścia nie ma.

***  JAK NARAZIE ZDROWY ROZSĄDEK POLAKOM DO-PiS-UJE

 

 

 

//www.tvn24.pl/naczelny-uciekl-seremet-milczy-smolar-tu-jest-wiele-pytan,286454,s.html

*** "Motyw" napisałem w lutym 2011 roku  / Jakoś dziwnie pasuje do, ... tytułu dzisiejszej notki.

 

 

KOMENTARZE

  • "Motyw": Czy Soros mógł(by) wyeliminować Kaczyńskiego?
    Albo nawet obydwu? Bo to, że w interesie "wyeliminowania" JK jest zainteresowany, to bardziej fakt niż domysł. - Pytanie przyszło mi do głowy patrząc na wynurzenia Aleksandra Smolara, ..."z łaski Sorosa" szefa utworzonej przez niego Fundacji Batorego >>> http://ziut.neon24.pl/post/139529,motyw-czy-soros-mogl-by-wyeliminowac-kaczynskiego
  • @Ziut - Ruch dla Rzeczypospolitej 00:47:41
    ""Motyw": Czy Soros mógł(by) wyeliminować Kaczyńskiego?
    Albo nawet obydwu?"

    Myślę, że jest to bardzo możliwe, ale uważam, że możliwe jest również:

    - LK + 95 osób mógł być "uciszony" przez usrael w celu wywołania "małej zwycięskiej wojenki" w Europie

    - PiS i cała debilna ekonomicznie "dobra zmiana" jest bardzo, ale to bardzo nie na rękę... Chinom. Reprezentując bowiem interesy usraela de facto blokuje projekt nowego Jedwabnego Szlaku, a w dodatku ciągle judzi strategicznym sojusznikom jakimi bez wątpienia są dla Chin Rosja i Iran.

    Stąd moim zdaniem nie tylko Soros ale i Chiny mogą być zainteresowane zakończeniem całej tej "dobrej zmiany"

    Mega pozdro!

    oczywiście 5*
  • @Jasiek 02:18:23
    // - LK + 95 osób mógł być "uciszony" przez usrael w celu wywołania "małej zwycięskiej wojenki" w Europie //

    - HISTORIĘ "SMOLEŃSKA" [i Katynia] TRZEBA ROZPATRYWAĆ, JAKO ZBIÓR ZDARZEŃ, A NIE JEDNO ZDARZENIE

    Zauwarzam pewną "symboliczną logikę" zdarzeń*:

    1. Reset USA / Rosja 17 września - Rocznica napaści ZSRR na Polskę
    2. Zamach nazywany "Katastrofą Smoleńską" / związek z Katyniem
    3. Podpisanie ustawy 447 / 9 maja - w Rosji dzień zwycięstwa

    * Tak jakby ktoś chciał bardzo mocno zdenerwować. / Nie rozumiem tylko kto miał na to wpływ, i dlaczego ustawę "447" podpisano 9 maja?
  • @Ziut - Ruch dla Rzeczypospolitej 02:57:09
    "Nie rozumiem tylko kto miał na to wpływ, i dlaczego ustawę "447" podpisano 9 maja?"

    Wroński mówił, że to Polski nie dotyczy ;-////

    A tak na serio, to też nie rozumiem tego "zbiega" okoliczności...
  • @Jasiek 03:31:39
    // też nie rozumiem tego "zbiega" okoliczności //

    "W polityce nic nie dzieje się przez przypadek, jeśli coś na to wygląda, to znaczy, że tak to zostało zaplanowane":

    To zagęszczenie "przypadków", zbiegów okoliczności, i "czaso-przestrzeni", nie wydaje się być przypadkowe. - W związku z tym powstaje bardzo trudne, a zarazem bardzo ważne (najważniejsze) pytanie:

    Czy 9-10 kwietnia, w Warszawie na lotnisku Okęcie, na pokład prezydenckiego samolotu tupolew TU-154M, którym 10 kwietnia 2010 r., do Katynia, udał się Prezydent Polski śp. prof. Lech Kaczyński wraz z żoną i 94-ma innymi osobami, wniesiono amerykański pocisk do wyrzutni PATRIOT, który mogł przylecieć do Polski z USA, wraz z gen. Petraeus'em, aby następnie zdalnie wybuchnąć w pobliżu lotniska w Smoleńsku w Rosji, dokonując za pomocą "90 kilogramowej głowicy kruszącej", skruszenia polskiego tupolewa na dziesiątki tysięcy kawałków?
    >> http://ziut.neon24.pl/post/133453,czyzby-sp-prezydent-polecial-do-nieba-amerykanska-rakieta
  • @Ziut - Ruch dla Rzeczypospolitej 02:57:09
    Na zamach muszą być jakieś materialne dowody.
    Samo podejrzenie że ktoś ma w tym interes to dużo za mało.

    Gdyby były dowody na zamach to wtedy można rozważać różne opcje
    w kontekście motywacji i możliwości.

    Ale samolot walnął w ziemię we mgle podczas próby lądowania na ślepo (bo we mgle). I na to są liczne materialne dowody.
    To była katastrofa spowodowana złamaniem zasad bezpieczeństwa lotów.
    (na wielu płaszczyznach... przygotowanie lotu, brak lotniska zapasowego, próba lądowania bez widoczności, obcy w kabinie pilotów, presja na pilotów po tym co stało się w Gruzji...)
  • @Oscar 10:28:55
    W przypadku Leppera są liczne uzasadnione wątpliwości a wręcz dowody że to było morderstwo a nie samobójstwo i jakoś niema śledztwa, nie ma miesięcznic, media milczą.
    W przypadku Smoleńska jest dokładnie odwrotnie.

    Jak widać wkładają nam do głowy dokładną negacje prawdy.

    To talmudyczna maniera (odwracanie kota ogonem, robienie z ofiar przestępców a z przestępców ofiary... Jugosławia, Irak, Libia, Syria..).

    Widać wspólny mianownik.
  • @Autor
    Gronkowce są rzeczywiście trudne w leczeniu; czepiają się wszystkiego, aby trwać jak najdłużej.
  • @Ziut - Ruch dla Rzeczypospolitej 03:37:39
    "wniesiono amerykański pocisk do wyrzutni PATRIOT"

    Jest to pewna koncepcja.
    Nie wiem jaki środek wybuchowy jest w takiej głowicy bojowej - może ten sam co w pocisku który rypnął w Pentagon? Wtedy szłoby go wykryć.

    Ale nijak mi to nie pasuje do:

    - zdjęć satelitarnych Cieszewskiego, które wskazywałyby na to, że szczątki były rozłożone co najmniej 5 dni przed "katastrofą"...

    - tego, że na filmie z komórki widać kokpit... na lotnisku już go nie było.

    Ale tak szczerze pisząc, to dla mnie samo info o wizycie Petraeusa było jak pocisk.

    3m siem
  • Gronkowiec symulant
    Jarosław w ważnych momentach zawsze symulował i udawał się na upatrzoną pozycję np. do szpitala. Choćby 10.04.2010 r.
    I nie wierzę w gronkowca. Przecież złego diabli nie biorą, a tym bardziej gronkowiec.
  • @tańczący z widłami 12:13:18
    //Jarosław w ważnych momentach zawsze symulował i udawał się na upatrzoną pozycję np. do szpitala//

    Ostatecznie wszyscy już od dziecięctwa znamy tę strategię.I wiemy (a raczej instynktownie czujemy) że gdzieś tak w okolicach wywiadówki a zwłaszcza po niej,dobrze jest mieć status "chorego".
  • @ikulalibal 12:22:42
    "...że gdzieś tak w okolicach wywiadówki a zwłaszcza po niej,dobrze jest mieć status "chorego". "

    Ciekawe co za "iwent" będzie tą wywiadówką.

    Pozdro!
  • @ikulalibal 12:22:42
    Bartoszewski to nawet w Auschwitz potrafił wywalczyć sobie status chorego i wyjść na L4, tylko po to żeby 70 lat później nazwać Polskę tanią dziwką na wydaniu i podpisać deklarację terezińską.
  • @tańczący z widłami 13:10:57
    // tylko po to żeby 70 lat później..//

    Albowiem jak podaje "dobra księga": co posiejesz to i żąć będziesz.
    Dziś zbieramy płody tego co "ktoś" posiał 70 lat temu.I konsekwentnie:dziś sieje się to co zaowocuje za lat kilkadziesiąt.
    To jest to o czym mówi pan Braun (zdaje się że też kogoś cytując):"zła historia jest matką złej polityki" .Trzeba umieć postrzegać kto jest naszym egzystencjalnym wrogiem.
    Dlatego tak życiowa ważną sprawą jest odkłamanie naszej historii.To jest ważniejsze od najbardziej nawet "pilnej" afery bo bez tego nie ruszymy się z miejsca w którym tkwimy od 500 lat ciągle i ciągle powtarzając te same błędy.

    PS
    70 lat temu choroba wyprowadziła Bartoszewskiego z oświęcimskiej niewoli.A Józefa Izaaka Sznersona,VI przywódcę zgromadzenia Chabat- Lubawicz który żadnym sposobem zachorować nie chciał,z piekła warszawskiego getta wyprowadziła sam Wilhelm Canaris.
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Joseph_Isaac_Schneersohn
    Mówicie co chcecie ale faktycznie "duch wieje, kędy chce"
  • @ikulalibal 13:43:15
    Dla uściślenia. To nie choroba (symulowana ) wyprowadziła Bartoszewskiego z Oświęcimia, lecz podpisana lojalka i status, który dzięki temu zyskał.
    Cyt : "Dlatego tak życiowa ważną sprawą jest odkłamanie naszej historii". Kon cyt.
    W jakim sensie odkłamanie. Odkłamanie jako bicie się w pierś aż będzie dudniło za ewentualne popełnione w przeszłości błędy ? Czy odkłamanie na zasadzie : Imienne wskazanie naszych odwiecznych śmiertelnych wrogów ?
  • @Jasiek 03:31:39
    "A tak na serio, to też nie rozumiem tego "zbiega" okoliczności..."

    9-tego maja świętował w Moskwie z Putinem B.Netanjahu i niewykluczone iż złożył Putinowi propozycję sojuszu Trójmorza z POLIN w centrum z Rosją.
    Za poprzedniej władzy w USA(Obama) dogadali z Putinem stworzenie kondominium rosyjsko niemieckiego w Polsce i tylko niedogadanie się w sprawie Bliskiego Wschodu, pogrzebało tamten projekt(notabene, zarówno w poprzednim projekcie Eurazji z kondominium rosyjsko niemieckim w Polsce jak i w obecnym projekcie Trójmorza-POLIN, na głównego realizatora projektów gospodarczych, wskazany był M.Morawiecki, od marca 2010 roku jako członek Rady Gospodarczej przy premierze D.Tusku a po zmianie planów podsunięty J.Kaczyńskiemu jako minister finansów i gospodarki a po przyspieszeniu w realizacji projektu, jako szef rządu.

    Nie ulega wątpliwości, że gdyby J.Kaczyński wzorem swego Brata przeszkadzał by realizacji projektów USraela, to na pewno zostałby wyeliminowany z pozycji decydenta(niekoniecznie poprzez fizyczne wyeliminowanie).
    Aby nie mógł za wiele, USrael wmusił mu swego "bezpiecznika" w postaci A.Dudy, którego zadziałanie mieliśmy okazję nie dawno obserwować.
    O tych "naciskach", których był ofiarą mówił J.Kaczyński w wywiadzie dla PR w Katowicach.
  • @Ziut - Ruch dla Rzeczypospolitej 03:37:39
    "Czy 9-10 kwietnia, w Warszawie na lotnisku Okęcie, na pokład prezydenckiego samolotu tupolew TU-154M, którym 10 kwietnia 2010 r., do Katynia, udał się Prezydent Polski śp. prof. Lech Kaczyński wraz z żoną i 94-ma innymi osobami, wniesiono amerykański pocisk do wyrzutni PATRIOT..."

    Wydarzenia z 10.04.2010 roku, były operacją fałszywej flagi wg amerykańskiego know-how, polegające na wykonaniu inscenizacji katastrofy z użyciem innego samolotu(prawdopodobnie "bliźniaka" z nr 102), gdy tymczasem samolot z Delegacją odesłano na lotnisko zapasowe a po drodze zmuszono do awaryjnego lądowania na lotnisku wojskowym i tam przejęcia samolotu i pasażerów.

    O odesłaniu jakiegoś samolotu chcącego lądować na Siewiernym, przed "katastrofą", napisał E.Klich:

    „Po odlocie samolotu ił-76 z KL nawiązała łączność załoga jakiegoś samolotu, który chciał lądować na lotnisku w Smoleńsku i KL nie wydał zgody na lądowanie. ” („Moja czarna skrzynka”, (Dokumenty (11); KL - tu "Kierownik Lotów" – jest to cytat z pisma Klicha do Tuska (z dn. 15-04-2010).

    Czas inscenizacji był zgrany z czasem pojawienia się TU154M nr 101 nad Smoleńskiem.
    W stenogramie nagrań z wieży Siewiernego sporządzonym przez krakowski IES mamy ślady, wskazujące na to, że czas zdarzeń był sporo wcześniejszy niż 8:41 jak i na sposób dokonania podmiany samolotów.

    W protokole zeznań kontrolera P.Plusnina z dnia 10.04.2010 roku(które podtrzymał w wywiadzie dla "Superwizjera" TVN z września 2010 roku), znajdują się dane pokazujące, że TU154M nr 101 wystartował z Okęcia wcześniej niż to podał MAK i wcześniej(co wynika z poprzedniej informacji) pojawił się na punkcie ASKIL(granica przestrzeni powietrznej Białorusi i Rosji) i wcześniej niż to podał MAK, nawiązał łączność z P. Plusninem

    http://superwizjer.tvn.pl/aktualnosci,984,n/kontroler-lotow-ze-smolenska-czy-kogos-sie-boi,40801.html

    Oto fragmenty tych zeznań:

    (...)W tym momencie otrzymałem wiadomość, że polski samolot TU-154 wystartował. Było to około godziny 9:20-9:25(...)
    ............................................
    (...)Około godziny 10:15 samolot Tu-154 nawiązał kontakt ze mną. Poinformowałem go, że w Smoleńsku nie ma pogody, to znaczy, że nie ma warunków do przyjęcia samolotu, przekazując warunki pogodowe – mgła, widoczność 400 metrów. (...)

    Wg Raportu MAK, samolot wystartował z Okęcia o 9:27 c.m.(7:21 c.p.) a łączność z P.Plusninem nawiązał około 10:23:30

    Jak widzimy, MAK przesunął (opóźnił) czas startu z Okęcia i w konsekwencji czas przekroczenia ASKIL i nawiązania łączności z Plusninem.

    Wg MAK, czas lotu z Okęcia do punktu ASKIL to:
    10:22:11 - 9:27:17 = 00:54:54

    Ten czas lotu, to czas standardowy przy locie na FL270(55 min. z Okęcia na ASKIL zapisał płk. Stroiński w przygotowywanym planie lotu, podczas którego to on miał być dowódcą załogi, ale lot miał się odbywać właśnie na FL270 a faktycznie odbywał się na FL330, co powoduje skrócenie czasu lotu na tym dystansie o 2- 3 minut).

    Zakładając godzinę startu podaną w piśmie do Sejmu przez ministra ON B.Klicha jako 7:21c.p.(9:21 c.m.) i czas lotu do ASKIL z planu płk. Stroińskiego skrócony o 2.5 minuty czyli 55-2.5 = 52.5 minuty, to otrzymamy czas pojawienia się TU154M nr 101 na punkcie ASKIL jako około 8:13:30c.p.(10:13:30 c.m.) a po korespondencji z Moskwa-Kontrola, nawiązanie łaczności z Korsażem(kontroler P.Plusnin) około 10:15 c.m., tak jak zeznał w prokuraturze.
    W Raporcie MAK było to o 10:23:30 czyli 8.5 minuty później.

    W stenogramie nagrań z wieży wg IES(otwarty mikrofon) o godzinie 10:09:48,8 zgłasza się załoga samolotu podająca się za samolot przewoźnika Transaero(T331), czyli firmy, której współwłaścicielem była T.Anodina, szefowa MAK, rzekomo przelatująca w rejonie Smoleńska i prosi o podanie danych meteo(z usasadnieniem: "Moskwa prosiła" co jest podejrzane, bo "Moskwa" jest w kontakcie telefonicznym z Krasnokutskim przebywającym na wieży).

    Po zakończeniu łączności z T331, o godzinie 10:11:31,1 Krasnokutskij rozmawia z osobą zewnętrzną o przysłaniu karetki sanitarnej. Pytany czy "Teraz? , odpowiada "Tak, tak".
    Tu przypomnę, że po "zdarzeniu" krążyła informacja o "3 osobach, które przeżyły katastrofę i zostały odwiezione karetką na sygnale".

    O godzinie 10:12:00,4 znowu połączenie z zewnątrz i głos kobiecy :"To jak, zaczynamy?"

    O godzinie 10:12:02,2 znowu połączenie z zewnątrz(do Krasnokutskiego) , podczas którego tłumaczy o łączności z T331 i "ni z gruszki ni z pietruszki " mówi: " Znaczy, kontaktował się ze mną samolot, który wysłała Moskwa, nasz rosyjski samolot. Y, pytali o aktualną pogodę. Możliwe, że go od razu albo na Wnukowo albo na Mińsk. Wcześniej, jakieś trzy lata temu na Mińsk" co nie mogło dotyczyć T331 tylko polskiego TU154M nr 101.

    O godzinie 10:13:19 P.Plusnin rozmawia z kimś, kogo nazywa "Nikołajewiczem"(prawdopodobnie z kimś z Jużnego w Smoleńsku).
    Rozmawiają na temat naszego TU154M nr 101 i Plusnin mówi o trudnych warunkach meteo i o tym, ze trzeba go odesłać na zapasowe.

    Nikołajewicz mówi: "No racja, racja. A gdzie on w ogóle teraz jest?"

    Plusnin odpowiada:
    "Jest gdzieś na trasie, ale nie umiem powiedzieć, czy jest jeszcze w strefie mińskiej, czy już wszedł w moskiewską"
    Nikołajewicz:
    "......powinien powiedzieć ......nad nami......"
    Plusnin:
    10:13:40,1

    "No w zasadzie powinien, w zasadzie już powinien się pojawić.
    Własnie widzę, samolot leci, ale ten leci od razu na Moskwę, on nie on, trudno powiedzieć."

    Tu wymagane jest wyjaśnienie.
    Skoro P.Plusnin widzi samolot na radarze kontroli zbliżania (ДРЛ) zwany tam "диспетчерский радиолокатор) o zasięgu 60 - 75 km i jest w stanie określić kurs samolotu("od razu na Moskwę") to samolot musiał już minąć punkt ASKIL(po stronie białoruskiej do punktu ASKIL leciał drogą lotniczą M863, której kurs jest inny od tego z ASKIL na Moskwę- droga lotnicza B107).

    Skoro tak, to wyliczony na początku czas przekroczenia punktu ASKIL jako około 10:13:30, zgadzał by się z tym czasem, o którym mówił Plusnin(10:13:40,1) widząc samolot na radarze.
    Również czas nawiązania łączności z TU154M nr 101, o którym mówił P.Plusnin w prokuraturze(około 10:15) staje się realnym.

    W komputerze FMS zapisany był aktywny plan nawigacji poziomej jako:
    ASKIL-DRL1-10XUB-DRL-XUBS, który przedstawiał procedurę podejścia zwaną procedurą z nawrotem (reversal procedure), pozwalającej na podchodzenie z trasy od zachodu z odwrócenie podejścia końcowego od wschodu, przy przelocie nad lotniskiem z oceną stanu meteo i podjęcia decyzji co dalej.

    Tym samolotem, o którym pisał E.Klich w notatce dla D.Tuska i któremu nie pozwolono lądować, był nasz TU154M nr 101, który odesłano na zapasowe a w zamian kontrolerzy sprowadzali samolot-dubler(ten co się przedstawiał jako T331).
    To dlatego P.Plusnin zeznał, że na ścieżce podejścia, załoga sprowadzanego samolotu "nie kwitowała" komend podawanych przez kontrolera strefy lądowania(Ryżenko).

    Operacje fałszywej flagi na tym właśnie polegają, ze obserwujemy coś, co udaje realne wydarzenie a jest jego imitacją.
  • Palikot chciał udanego lądowania w Smoleńsku
    Palikot próbował zapobiec wybuchom w Smoleńsku skutkiem spóźnienia Kaczyńskiego Lecha na lotnisko. Opowiadał, że podobno Lech dziabie sobie małpki alkoholu, i czy to prawda, że łyka alko i że jest z tym problem.
    Być może powodem spóźnienia Kaczyńskiego na lotnisko była jakaś małpka, któż to wie. Tutaj w przypadku Jarosława K. sprawa może być podobna, według plotek które mówią o problemach z trzustką. Powie się że to kolano, a nie małpki ...
    Trzeba było słuchać Palikota, może Lechu by sobie żył i brylował jak panisko. Niemniej PiS nie lubi prawdy, jeśli jest niewygodna. Prawda może wyzwolić. A ukrywanie może zatopić cały statek...
  • Partia PiS nie reprezentuje narodu
    Partia PiS reprezentuje jeżeli coś, to mniejszość katolicką w naszym kraju. W kwestii narodu ostatnie zdrady:
    -puszcza
    -ustawa medycznej marichuany
    -kwota wolna od podatku
    -służba zdrowia

    Do tej pory tak faktycznie poza uszczelnianiem finansów PiS niczego nie zrobił dobrego (500 plus to był po prostu konieczny sposób na załatanie potwornej wyrwy w narodzie - brakujących 16 mln narodu wkrótce - nie spełnia nadziei ten program zdaje się, ale przynajmniej wyrwał bachorzęta z głodu i nędzy)
    -nie ma zmian w prawie istotnych - jak było mętne i przeładowane tak jest
    -nie ma poprawy sądownictwa, jest tylko delikatnie ruszona czapa, dalej się toczą procesy inkwizycji katolickiej (Nergal i inne)
    i tak dalej i dalej... PiS nie reprezentuje narodu. Być może bawią się z Platformą złodziei w dobrego i złego policjanta... Kraj jest pod ogromnym wpływem gospodarczym Niemiec - a oni bodaj przekupują ludzi jak my robimy zakupy w sklepie xD takie plotki słyszałem dawno temu... że niby mają jakieś budżety na to.
    Lądowanie w Smoleńsku to była akcja Lecha Kaczyńskiego i jego przydupasów, to oni zniszczyli pilotów moralnie, oni dawali presję na lądowanie w określonym miejscu.... niesterylny kokpit, naciski i durne oczekiwania, ściganie prokuratorem jednego z pilotów, można było powiedzieć że na pokładzie tupolewa leciało dwoje terrorystów, żadnej więcej bomby tam nie było potrzeba. Watykan to nie jest w żadnym stopniu Polska. PiS myli te pojęcia. WAtykan i jego przydupasi niszczą ten kraj, kradną metodą na konkordat, i innymi metodami (na religię). Niszczą moralność i .. niczego nie uczą poza tym, jak kraść. Robią politykom z mózgów wodę sodową xD.... Watykan to szkodnicy, a Pis jest jego ręką ciemną, bezwzględną. Watykan może kraść, PiS może rządzić, taki jest układ... Polska potrzebuje nowej partii
  • @Oscar 10:33:14
    no pojawia się pytanie po czyjej stronie jest polska policja w przypadku braku śledztwa w sprawie Leppera.
    Brak instynktu samozachowawczego posłów, oni wszyscy mogą być następni.
  • @Leon. 22:36:33
    "Polska potrzebuje nowej partii"

    WPS?

    Pozdro!
  • @Leon. 22:36:33
    "-nie ma zmian w prawie istotnych - jak było mętne i przeładowane tak jest
    -nie ma poprawy sądownictwa, jest tylko delikatnie ruszona czapa,"

    Nie wiem jak ludzie tego nie widzą.
    Dodać do tego 447, 1066 i wszystko powinno być jasne
  • @35stan 18:37:46
    "9-tego maja świętował w Moskwie z Putinem B.Netanjahu i niewykluczone iż złożył Putinowi propozycję sojuszu Trójmorza z POLIN w centrum z Rosją."

    Co na to Niemcy?
    Będą bombardować projekt?
    Żydzi przejmą zyski z Jedwabnego Szlaku?
    Jak jest Twoim zdaniem?

    Dzięki za wyjaśnienie. Nawet by się wszystko zgadzało.

    Pozdro!
  • @Leon. 22:36:33 Partia Polaków....
    ... chyba wystarczy ? taka nazwa ? jednoznacznie określa

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31      

ULUBIENI AUTORZY