Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
611 postów 4211 komentarzy

Ruch dla Rzeczypospolitej RdR2018.WordPress.com

Ziut - Ruch dla Rzeczypospolitej - ----- 11 LISTOPADA STRACIMY NIEPODLEGŁOŚĆ! ----- ---- Przyszedł czas na "Wielki Ruch Listopadowy" / Wygrajmy MYŚLĄC Wspólnie ---- Ziut.NEon24.pl/post/133700,Zamiast-Flagi-Ruch-Listopadowy-Bialo-Czerwona-Kartka

Czy prezydent określi cel wojsk obcych jako: Okupować!

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

27.06.2016: Czy to nie dziwne, że status obcych wojsk mógłby zostać zrównany ze statusem Wojska Polskiego jednoosobową decyzją jakiegoś prezydenta? - Taką "ustawkę" mogła wymyślić tylko obca agentura. - Kto jest patronem tekstu "Ustawy 1066"?

KOLEJNA ARCHIWALNA NOTKA WARTA PRZYPOMNIENIA

//ziut.neon24.pl/post/132399,czy-prezydent-okresli-cel-wojsk-obcych-jako-okupowac

 

"Rządzą nami namiestnicy obcych interesów, a społeczeństwo trwa w hipnotycznym letargu. Płonne jest oczekiwanie że obecna sytuacja międzynarodowa naznaczona groźnym paroksyzmem histerii sowieckiego imperium, w obliczu kurczącej się strefy wpływów, obudzi nasz naród i zachęci do działania by zrzucić jarzmo niewidzialnej okupacji.  Jeśli katastrofa smoleńska nie spowodowała u nas rewolty, to pewnie i wkroczenie wrogich wojsk dałoby się PR-owsko nagłośnić  w „zaprzyjaźnionych mediach” jako sukces obecnej ekipy." 

- pisał Ryszard Makowski 3 kwietnia 2014 roku na portalu wPolityce.pl  

Paradoksalnie, dwa lata po tych słowach rządzi PiS (właśnie zakończyły się manewry "Anakonda" / przed nami "szczyt NATO"), ... a słowa Makowieckiego  wciąż jakby aktualne. 

Czy nie było by jeszcze większym paradoksem, gdyby udało się "piarowsko" uzasadnić wkroczenie do Polski armii izraelskiej w obliczu zagrożenia z Moskwy?  

 

Znowelizowana "ustawa 1066" nie mówi przecież kto wróg, a kto przyjaciel. Mówi że wkroczyć do Polski mogą OBCY!  -  Tak mi przyszło do głowy.  >>>  //ziut.neon24.pl/post/132370,mene-takel-fares-jak-slowo-w-biblii-prawda-przeliczona

 

Duda właśnie odmówił degradacji komunistycznych generałów >>>  https://wpolityce.pl/polityka/388221-prezydent-zawetowal-ustawe-degradacyjna-chcialbym-by-te-sprawy-byly-zalatwione-ale-nie-w-ten-sposób

Czy to nie dziwne, że status "obcych wojsk" mógłby zostać zrównany ze statusem Wojska Polskiego jednoosobową decyzją jakiegoś prezydenta?

"Art.3a.1. Zgodę na pobyt wojsk obcych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej w ramach wzmocnienia wojskowego Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej przez stronę wysyłającą  w operacjach wojskowych prowadzonych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej w czasie pokoju wydaje Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej na wniosek Ministra Obrony Narodowej skierowany po uzyskaniu zgody Prezesa Rady Ministrów.

2. W zgodzie, o której mowa w ust.1 ,  Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej określa cel pobytu wojsk obcych i zakres ich uprawnień, a także inne okoliczności mające znaczenie dla obronności Rzeczypospolitej Polskiej.

3. Określając zakres uprawnień, o których mowa w ust.2 , Prezydent wskazuje, które uprawnienia Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej będą przysługiwać wojskom obcym na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej w ramach wzmocnienia wojskowego Sił zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej.

* Ustawa jest dwuznaczna.  /  "Ustawa 1066" nie obliguje prezydenta do zatwierdzania  (lub nie),  tego o co wystąpi Minister Obrony Narodowej, i na co wyrazi zgodę Prezes Rady Ministrów. - Choć na pierwszy rzut oka wydaje się że decyzje zapadać powinny "trój-stopniowo":  "minister-premier-prezydent",  decyzję o zakresie i uprawnieniach wojsk obcych, wydaje sam prezydent.

"Ustawa 1066",  z powodu swojej dwuznaczności,  nie spełnia warunku posiadania swego rodzaju "zaworu bezpieczeństwa", jaki powinna posiadać. 

Prezydent RP nie zatwierdza  /  Prezydent RP wskazuje, określa i wydaje zgodę, ... a to nie jest to samo co kolegialne, "trzystopniowe", podjęcie bardzo ważnej decyzji, w możliwe że bardzo krytycznym momencie. -  Dlaczego w ustawie nie użyto słowa prezydent  "zatwierdza"  to, o co wystąpi Minister Obrony, i na co wyrazi zgodę Premier?  

Wniosek Ministra Obrony, i zgoda Prezesa Rady Ministrów na pobyt wojsk obcych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiejw słowach jak to zapisano, są tak  naprawdę "zasłoną dymną" rzeczywistych uprawnień,  jakie jednoosobowo otrzymał Prezydent RP do wykorzystania w "momencie krytycznym", w przyszłości, gdy może nawet nie być czasu na zastanawianie się, co "jakiś tam" prezydent faktycznie robi. 

Znowelizowana "Ustawa 1066" mówi wyraźnie że to prezydent  "określa cel pobytu wojsk obcych i zakres ich uprawnień". -  W  praktyce można więc interpretować ustawę w ten sposób, że po zainicjowaniu przez Ministra Obrony procesu mającego umożliwić  obecność i przemieszczanie się wojsk obcych do Polski, prezydent  może  sam określić ich status, czyli to, na co wyraża zgodę, a na co zgody nie wyraża.  -   Może nawet ujednolicić ich status ze statusem Wojska Polskiego.  -  Czy  tego  nie  można by było nazwać "zagrożeniem okupacją"?   -  Taką "ustawkę" mogła wymyślić tylko obca agentura, a nie Polski Rząd.  -  Kto jest inicjatorem i patronem tekstu "Ustawy 1066"?

  

Warto więc zastanowić się, co się może stać w przyszłości, gdy Ministrem Obrony Narodowej nie będzie Antoni Macierewicz, a prezydentem Andrzej Duda, i gdyby prezydentem  został jakiś obcy agent? - PiS-owska zmiana "Ustawy 1066" to jedyna ustawa PiS "jednogłośnie" poparta przez PO, i jedyna której nie kwestionuje KOD. - Tylko to wskazuje, że z ustawą jest "coś nie tak".


 Jeden z memów tygodnia / Dziennik.pl

  

Śmiejcie się!  - 10.04.10 to "PRYSZCZ" 

"Piekło dopiero się zacznie"

W środę, 29 sierpnia 2012 r., miesiąc przed marszem "Obudź się Polsko!", w obronie Telewizji Trwam, śp. prof. Józef Szaniawski, który nie dożył dnia marszu [nieoczekiwanie spadł w przepaść podczas górskiej wędrówki] - napisał:

 "Dokładnie za miesiąc, 29 września 2012 r., ma się odbyć w Warszawie drugi ogólnopolski marsz w obronie wolnych mediów, ale zarazem przeciwko tym, którzy źle, nieudolnie i nieuczciwie rządzą państwem. /.../ 

W Polsce powoli kończy się trwająca już zbyt długo epoka, kiedy rządzący III RP działali w myśl zasady "obiecanki cacanki, a głupiemu radość".

Oczekiwania obywateli są dzisiaj dużo wyższe niż przysłowiowa kromka chleba z masłem, kiełbasa wyborcza, a nawet benzyna do samochodu. 

Ludzie nie chcą, by rządy nad nimi sprawowali politycy głupi, nieodpowiedzialni, fałszywi do szpiku kości, a nade wszystko nieudolni - wystarczająco sprytni, by zdobyć władzę, ale żałośnie nieskuteczni w jej sprawowaniu." (koniec cytatu)

Po ponad roku od napisania tych słów, nasza wiedza dotycząca władz uległa zmianie. Światło dzienne ujrzała między innymi fotografia uśmiechniętego premiera Tuska, w co najmniej dwuznacznej scenie, z premierem Rosji Putinem, zrobionej w dniu zamachu* na polskiego prezydenta, w Smoleńsku.  (*wersji wypadku do dzisiaj nie udowodniono).

Powtórzę słowa profesora: "wystarczająco sprytni, by zdobyć władzę, ale żałośnie nieskuteczni w jej sprawowaniu.

"Nie wiem czy dzisiaj śp. prof. Józef Szaniawski podtrzymałby słowa, które prawdopodobnie wypowiedział uważając, że zarządzający obecnie Polską ludzie, to  "NASZ RZĄD". 

Biorąc więc pod uwagę "obecną wiedzę" można stwierdzić, że przynajmniej częściowo, profesor mylił się. TAK POWINNA BRZMIEĆ "DZISIEJSZA TEZA" prof. Szaniawskiego:

Ludzie współcześnie zarządzający Polską - nie wiadomo z czyjego, tak naprawdę nadania - byli "wystarczająco sprytni, by zdobyć władzę" i są perfekcyjnie wyrafinowani w jej sprawowaniu.

Gdy rządzący, swoimi decyzjami,  "wbijają Polakom nóż w plecy", media piszą o tym ... 'śmiejcie się, oni was tylko łaskoczą'. 

Gdy po 10.04.10 zabolało mocniej i spod koszuli, zszokowani, wyciągnęliśmy umazaną krwią rękę, media zaczęły usypiająco uspokajać: ... 'nie przejmujcie się, to tylko pryszcz'.

Po głosowaniu w Sejmie, nad referendum w sprawie sześciolatków, dziennikarz wPolityce.pl, Łukasz Warzecha, napisał: 

"Pan premier Tusk pochwalił z mównicy sejmowej inicjatorów wniosku o referendum w sprawie obowiązku szkolnego dla sześciolatków. /... /   Kilkanaście minut później głosami Platformy „Obywatelskiej” i drżącego o stołeczki Peeselu milion obywatelskich podpisów został z głośnym gulgotem spuszczony w klozecie.  Władza spojrzała na Polaków i z miłością w oczach pokazała im gest Kozakiewicza."

POWINNIŚMYWIEDZIEĆ: 

Koalicja PO-PSL podwyższając wiek emerytalny, dołożyła rodzicom obecnych sześciolatków kilka lat pracy, zabierając im jednocześnie kilka lat z emerytury.  Ta sama koalicja PO-PSL obniżając wiek pójścia do szkoły, dzieciom tych rodziców >>> obecnym sześciolatkom  <<<  DODATKOWO  >>>  dołożyła "sześcioletniej sile roboczej" jeden rok pracy, zabierając maluchom jeden rok dzieciństwa. 

Wcześniejsze rozpoczęcie nauki to właśnie oznacza. - O to - myślę - tak naprawdę chodzi. Nikt się nad tym nie zastanawia, bo jest to odległe w czasie, a na działaniach długofalowych opiera się skuteczna polityka. Wszystko wymaga czasu. 

Zmiana dla obecnych sześciolatków oznacza odebranie im jednego roku dzieciństwa i wydłużenie "wieku produkcyjnego". Rządowe zapewnienia, że to "dla dobra dziecka", jest więc jedną wielką ściemą, którą należy "między bajki włożyć". -

Mamy tu do czynienia z drugą częścią reformy emerytalnej, tym razem dotyczącą najmłodszych Polaków.  Polityka, to zajęcie z długofalowymi celami.

W kontekście powyższego, biorąc pod uwagę zamach w Smoleńsku z 10.04.10, warto sobie zadać więc pytanie:

Po co zmieniono "Ustawę o obywatelstwie polskim"?

W Polsce łatwiej jest obcemu dostać polskie obywatelstwo i polski paszport, niż Polakowi zdać egzamin na prawo jazdy. - To o czymś świadczy!

Czy Lech Kaczyński, gdyby nie zginął w Smoleńsku, dopuścił by do sytuacji, że Polska ma obowiązek dać polskie obywatelstwo każdemu, kto tego zechce? Do takiej sytuacji doprowadziła zmiana "Ustawy o obywatelstwie polskim". -

A w planach jest ustawa reprywatyzacyjna warta 200 mld. zł. , której beneficjentami będą przede wszystkim nowi "polscy obywatele Izraela". Sprawa obywatelstwa i reprywatyzacji, te dwie sprawy się wiążą. Obydwóm sprzeciwiał się śp. prezydent Lech Kaczyński. 

Czy mają one też związek z jego nagłą śmiercią w Smoleńsku? Możliwe, że tak. Tam gdzie chodzi o pieniądze wszystko jest możliwe, a tam, gdzie nie wiemy o co chodzi, przeważnie chodzi o pieniądze. 

Do tego dochodzi jeszcze jedno: zacytuję premiera Izraela Benjamina Netanjachu. Izrael jest "jedynym krajem, któremu grozi zagłada" (1).

Żydzi w Palestynie "siedzą na beczce prochu" i szukają bezpiecznego miejsca schronienia.  Wiele wskazuje na to, że wybrali Polskę na miejsce przeniesienia się. 

Może to być, tak myślę, drugi powód uchwalenia nowelizacji do "Ustawy o obywatelstwie polskim", w takim kształcie, jak ona powstała i na której, skorzystają najwięcej Żydzi z Izraela i z USA.

Dlaczego rząd Donalda Tuska "zadziwiająco mocno" zacieśnia kontakty międzyrządowe i kulturalne z Izraelem?

O nowych "polskich obywatelach Izraela", którym "Ustawa o zmianie ustawy o obywatelstwie polskim" przywróciła prawo do polskich paszportów,  mówi się wprost:  "Nasi Izraelczycy". 

Dlatego ważne jest zbadanie, co było motywem zamachu w Smoleńsku i czy prace nad ustawami o obywatelstwie polskim i reprywatyzacją mogły być zablokowane przez śp. Lecha Kaczyńskiego [mógł przecież je zawetować],  i czy na rzecz tych ustaw miał miejsce lobbing z Izraela. - A jeśli tak to jaki, i przez kogo przeprowadzany?

To ważne pytania, bo coraz trudniej jest wierzyć w to, że "nieudowodniona katastrofa w Smoleńsku", była wypadkiem, a nie zamachem.

Jeśli był wybuch, to mógł być zamach. Jeśli był zamach, to logiczne, że musiał też istnieć jakiś motyw takiego zamachu

** Dzisiaj, w 2017 r., na podstawie faktów, można stwierdzić, że co najmniej od 2010 r. jesteśmy ofiarami "INWAZJI UPIORÓW 2.0", dokładnie takiej samej jak w latach 1944 - 1970, i z tego samego kierunku.Tak jak po wojnie byli to żydo-syjoniści sowieccy, tak teraz są to globalni żydo-syjoniści europejsko-amerykańsko-izraelscy. -

A to czego doświadczamy, z zamachem nazywanym "Katastrofą Smoleńską" włącznie, jest PLANOWĄ WOJNĄ CHYBRUDOWĄ, mającą na celu przemieszczenie obywateli Izraela o europejskim pochodzeniu do Polski i ekonomiczno-terytorialne opanowanie naszego kraju / reprywatyzacja i lasy.

Niżej mapka przedstawiająca jak Palestyńczycy tracili ziemię w okresie między 1946 i 2010 r. / kolor zielony / . Nie pozwólmy, aby to samo stało się z Polską.

tal

 

KOMENTARZE

  • Żadna katastrofa ! ,żydo-katolicy sami się podłożyli przez własną głupote
    Kaczyńscy sami się podłożyli żydo-lewako-globalistą ! i przez tą głupotę Kaczyńskich 8 lat rządów bandyty złodzieja Tuska były TRAGICZNE dla Polski i Polaków !!!

    APEL ! pisowscy, Kaczyński puścicie całą TASMĘ lotu do Smoleńska !
    od startu w Warszawie do katastrofy !!!! a wtedy okażę się kto doprowadził do Katastrofy !

    Ireneusz Tadeusz Słowianin Lach. Polska Krajem NEUTRALNYM !

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930

ULUBIENI AUTORZY