Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
575 postów 4078 komentarzy

Ruch dla Rzeczypospolitej RdR2018.WordPress.com

Ziut - Ruch dla Rzeczypospolitej - ----- 11 LISTOPADA STRACIMY NIEPODLEGŁOŚĆ! ----- ---- Przyszedł czas na "Wielki Ruch Listopadowy" / Wygrajmy MYŚLĄC Wspólnie ---- Ziut.NEon24.pl/post/133700,Zamiast-Flagi-Ruch-Listopadowy-Bialo-Czerwona-Kartka

Moje komentarze

  • Minister edukacji Izraela zapowiedział wprowadzenie zajęć o „roli Polaków w Holocauście”
    Izraelski minister edukacji Naftali Bennett zapowiedział, że wprowadzi nowy blok zajęć obowiązkowych podczas wycieczek szkolnych do Polski. Uczniowie mają dowiedzieć się o „roli Polaków w Holocauście”.
    >> https://wpolityce.pl/swiat/403175-niepokojace-informacje-z-izraela
    Wojna z Izraelem na całego! / Dobrze jest!
  • TOP 15 cytatów z wywiadu z Jarosławem Kaczyńskim w tygodniku "Sieci"
    .
    >> https://wpolityce.pl/polityka/403056-top-15-cytatow-z-wywiadu-z-jaroslawem-kaczynskim-w-sieci
    .
    11 . Czy dojdzie do zmiany ordynacji wyborczej do parlamentu?

    Nie przewiduję w tej chwili żadnej korekty. Ona by się oczywiście przydała, ale padłyby takie zarzuty, że nie warto. Nastawiamy się na wygranie wyborów wedle istniejących zasad wyborczych

    12 . Czy Komisja Europejska złamie wolę polskiego rządu ws. reformy sądownictwa?

    Nie złamie, bo to jest albo-albo. Jeśli nie zreformuje się sądownictwa, inne reformy mają mały sens, bo prędzej czy później zostaną przez takie sądy, jakie mamy, zanegowane, cofnięte

    13 . O przyszłości Andrzeja Dudy.

    Gdyby mnie panowie zapytali, kto będzie naszym kandydatem na prezydenta w roku 2020, tobym powiedział, że obecny prezydent. Ale ta decyzja będzie oczywiście oficjalnie podjęta przez radę polityczną lub kongres partii

    ZNAMIENNE, DUDA NA 13 POZYCJI / POWYŻSZE 3 CYTATY ZREWIDUJE HISTORIA
    Problem PiS, ... czy problem z PiS?
  • Prof. Pawłowicz o buncie sędziów
    Czy sędzia Józef Iwulski został wyznaczony do zastępowania prezes Gersdorf zgodnie z prawem?

    Na podstawie artykułu 14 par. 2 ustawy o SN - na czas ''nieobecności'' I Prezesa SN może on wyznaczyć osobę, która będzie pełniła jego obowiązki w tym czasie. Z tego przepisu prezes Gersdorf skorzystała, będąc jeszcze prezesem SN. Miała do tego prawo.

    Trzeba jednak zaznaczyć, że przepis ten dotyczy sytuacji, tylko czasowej nieobecności prezesa SN, a nie odejścia prezesa w stan spoczynku. Sędzia Gersdorf uznała ustawowe zakończenie jej aktywności sędziowskiej tylko za czasowe, nie przyjmując do wiadomości wielu postanowień nowej ustawy, w tym faktu, iż ustawa ta określiła warunki pozostania, których ona nie chciała spełnić. A ponieważ ich nie spełniła, zgodnie z ustawą przeszła w stan spoczynku, o czym poinformował ją prezydent.

    sędzia Iwulski wykonuje techniczne funkcje kierowania sprawami SN, nie będąc jednak I Prezesem SN w rozumieniu przepisów prawa. Trzeba też podkreślić, że ''zastępca'' prezesa SN nie ma określonej kadencji i na mocy nowej ustawy o SN pozostaje już w całkowitej dyspozycji Prezydenta, który w istniejącej obecnie sytuacji, na mocy art. 111 par. 4 ustawy o SN ''powierza kierowanie SN (…) wskazanemu sędziemu z SN do czasu powołania (…) [nowego] I Prezesa SN…''.

    http://niezalezna.pl/230097-kto-utrudnia-oczyszczenie-wymiaru-sprawiedliwosci-z-patologii-prof-pawlowicz-o-buncie-sedziow
    Problem PiS, ... czy problem z PiS?
  • Czy Izrael przeprowadził w Polsce operację ANTY-JEDWABNE?
    A właściwie medialny sabotaż skutkujący uniemożliwieniem naukowego zbadania sprawy: Możliwe, że odpowiedzią na to pytanie jest sylwetka Jonny'ego Danielsa?

    ... sierżanta sztabowego i strategicznego doradcy brygady [IDF] Israeli Defence Force / Izraelskich Sił Zbrojnych / wyspecjalizowanej w dziedzinie wojskowej informacji medialnej, w zakres której zapewne whodzi też wojskowa dezinformacja medialna, ... w wersji cywilnej potocznie nazywana szarym PR-em. >> http://ziut.neon24.pl/post/140304,czy-izrael-przeprowadzil-w-polsce-operacje-anty-jedwabne
    Czy Szewach Weiss skrytykował Morawieckiego i Netanyahu?
  • Czy Izrael przeprowadził w Polsce operację ANTY-JEDWABNE?
    A właściwie medialny sabotaż skutkujący uniemożliwieniem naukowego zbadania sprawy: Możliwe, że odpowiedzią na to pytanie jest sylwetka Jonny'ego Danielsa?

    ... sierżanta sztabowego i strategicznego doradcy brygady [IDF] Israeli Defence Force / Izraelskich Sił Zbrojnych / wyspecjalizowanej w dziedzinie wojskowej informacji medialnej, w zakres której zapewne whodzi też wojskowa dezinformacja medialna, ... w wersji cywilnej potocznie nazywana szarym PR-em. >> http://ziut.neon24.pl/post/140304,czy-izrael-przeprowadzil-w-polsce-operacje-anty-jedwabne
    Weiss w Radio Armii Izraela w przeddzień "Jedwabnego"?
  • A TU CIEKAWOSTKA Z 2017 ROKU / Obchody 77 Rocznicy Zbrodni Katyńskiej w Kościele w Jedwabnie
    >> Obchody 77 Rocznicy Zbrodni Katyńskiej w Kościele w Jedwabnie
    >> https://www.jedwabno.pl/17897/obchody-77-rocznicy-zbrodni-katynskiej-w-kosciele-w-jedwabnie#

    JEDWABNO, ... TO NIE TO JEDWABNE / ALE JAKIŚ ZWIĄZAK JEST
    Weiss w Radio Armii Izraela w przeddzień "Jedwabnego"?
  • POLIN / 77. rocznica zbrodni w Jedwabnem
    Po wojnie odbyło się kilkadziesiąt procesów uczestników pogromów. W przypadku Jedwabnego w procesach z lat 1949-50 na kary więzienia skazano 10 osób. W latach 2000-2003 nowe śledztwo w sprawie mordu w Jedwabnem przeprowadził Instytut Pamięci Narodowej. Zakończyło się ono jednoznaczną konkluzją, że zbrodni dokonali Polacy przy niemieckiej inspiracji. W ramach śledztwa zlokalizowano miejsce zbrodni i pochówku ofiar. W 60. rocznicę mordu w Jedwabnem odsłonięto tam pomnik. Podczas tej uroczystości Prezydent RP Aleksander Kwaśniewski wyraził przeprosiny "w imieniu swoim i tych Polaków, których sumienie jest poruszone tamtą zbrodnią".

    Ujawnienie mordu w Jedwabnem w 2000 r. było szokiem dla opinii publicznej, bo podważało autoportret Polaków jako wyłącznie ofiar wojny. Dyskusje o tym wydarzeniu urosły do rangi jednej z najważniejszych debat o najnowszych dziejach Polski.
    >> http://www.polin.pl/pl/aktualnosci/2018/07/02/77-rocznica-zbrodni-w-jedwabnem
    Weiss w Radio Armii Izraela w przeddzień "Jedwabnego"?
  • .
    http://m.neon24.pl/679992e29cd1bd3932a462b7fad8f8bd,0,0.jpg

    MAPA ATAKU NIEMIEC NA ZWIĄZEK SOWIECKI 22 CZERWCA 1941 R

    Wtedy doszło do zmasowanego pogromu na ludności żydowskiej po wkroczeniu Niemów na okupowane tereny polskie pod okupacją sowiecką

    http://m.neon24.pl/3f25ab509a92ee10271c62a6ec2d3ffd,0,0.jpg

    Mapa obszaru wokół Jedwabnego / 22 czerwca 1941 rok : Na lewo od czerwonej linii Generalna Gubernia; na prawo okupacja sowiecka./ Nieopodal tej czerwonej linii, "po sowieckiej stronie" znajduje się Jedwabne. 22 czerwca 1941 r. hitlerowskie Niemcy napadły na Związek Radziecki. Między czerwoną linią i Białymstokiem, wokół Jedwabnego, na przełomie czerwca i lipca hitlerowcy dokonali serii masakr ludności żydowskiej. - W zależności od źródeł, liczba miejscowości w północno-wschodniej Polsce, gdzie doszło dopogromów Żydów jest różna IPN: Było ok. 30 pogromów żydowskich na ... - Białystok - Onet - To w Jedwabne było jednym z bardzo wielu: zaczęło się od Wieruszowa, … nie skończyło w Jedwabnem. >>> https://www.youtube.com/watch?v=QfWel51xP5w

    Einsatzgruppen >> https://www.youtube.com/results?search_query=Einsatzgruppen%3A+Nazi+Death+Squads+%7C+PBS+America
    .
    http://m.neon24.pl/bc9cf4065f2528ada83d723dfc98d7e8,0,0.jpg
    Weiss w Radio Armii Izraela w przeddzień "Jedwabnego"?
  • IPN: Było ok. 30 pogromów żydowskich na Białostocczyźnie
    Na terenie Białostocczyzny w 1941 roku doszło do ok. 30 wystąpień antyżydowskich; ich tło nie jest do końca jednoznaczne - tak obecny stan badań tej problematyki podsumowuje IPN. Kilka spraw prowadził lub prowadzi pion śledczy Instytutu.

    W zależności od różnych źródeł, liczba miejscowości w północno-wschodniej Polsce, gdzie doszło do pogromów Żydów jest różna - poinformował IPN w Białymstoku. Instytut podaje, że liczba ta zależy również od obszaru i czasu, oraz samej definicji pogromu.

    Anna Pyżewska z białostockiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej, autorka i współautorka publikacji IPN poświęconych tej tematyce, przywołuje dane dwóch autorów. Prof. Andrzej Żbikowski z Żydowskiego Instytutu Historycznego podaje, iż między 22 czerwca a połową września 1941 r., na terenie tzw. Bezirk Bialystok, czyli okręgu białostockiego utworzonego latem 1941 r. przez okupacyjne władze niemieckie, do wystąpień antyżydowskich doszło w 29 miejscowościach. Na terenie całej tzw. Zachodniej Białorusi (czyli z uwzględnieniem terenów przyszłego Bezirk Bialystok) takich miejscowości było, według tego badacza, 67.

    Dziennikarka Anna Bikont, autorka książki "My z Jedwabnego" (pierwsze wydanie miało miejsce w 2004 roku), podaje, że w Łomżyńskiem i na Białostocczyźnie doszło do wystąpień przeciwko żydowskim sąsiadom w 24 miejscowościach. Z wydanych w 2002 r. przez IPN dwóch tomów publikacji pt. "Wokół Jedwabnego" wynika, że latem 1941 r. na terenie obecnego woj. Podlaskiego doszło w sumie do 22 antyżydowskich wystąpień ludności.

    Historycy IPN podkreślają, że tło tych pogromów nie jest do końca jednoznaczne. - Badania wskazują, że w pierwszym okresie powodem mordów na Żydach była chęć odwetu za krzywdy – zarówno te rzeczywiste, jak i urojone – jakich polska społeczność doznała ze strony Żydów w okresie okupacji sowieckiej. W następnej kolejności pogromy były inspirowane przez stronę niemiecką. Jednocześnie w obu przypadkach do ekscesów przeciwko Żydom przyłączały się elementy kryminalne, dla których była to głównie okazja do rabunku, grabieży, a nawet załatwienia porachunków, nierzadko jeszcze sprzed wojny - dodała Pyżewska.

    Najgłośniejszą sprawą, która wywołała szeroką dyskusję nie tylko w Polsce, była zbrodnia z 10 lipca 1941 r. w Jedwabnem. Dyskusja rozgorzała po publikacji w 2000 roku książki Jana Tomasza Grossa "Sąsiedzi", w której napisał on, że polscy sąsiedzi zamordowali w Jedwabnem 1,6 tys. Żydów.

    W toku wszczętego wówczas śledztwa IPN ustalił, że mordu co najmniej 340 Żydów (300 spalono żywcem w stodole, a co najmniej 40 innych zabito wcześniej w nieustalony sposób), dokonała ok. 40-osobowa grupa polskiej cywilnej ludności, która miała w nim "rolę decydującą", ale inspiratorami byli Niemcy, choć ich roli do końca nie dało się ustalić. W 2003 r. Instytut umorzył to śledztwo a powodem było to, iż nie udało się znaleźć wystarczających dowodów na udział osób innych niż osądzone już po II wojnie światowej.

    Szef Oddziałowej Komisji Badania Zbrodni Przeciwko Narodowi Polskiemu w Białymstoku prokurator Janusz Romańczuk poinformował, że obecnie prowadzone jest jedno śledztwo dotyczące pogromu Żydów, z 5 lipca 1941 r. w Wąsoszu (obecny powiat grajewski). Dotyczy ono zabójstwa co najmniej 150 obywateli polskich narodowości żydowskiej. - Śledztwo znajduje się w fazie końcowej. W tym roku zostanie opracowana decyzja merytoryczna kończąca postępowanie - poinformował Romańczuk.

    Przypomniał, że oprócz śledztwa dotyczącego Jedwabnego, białostocki IPN prowadził sprawy dotyczące mordów Żydów w Radziłowie, Szczuczynie oraz mordu żydowskich kobiet w okolicach wsi Bzury. One również zostały umorzone. Powody był podobne: albo w ogóle nie udało się ustalić sprawców albo nie udało się ustalić sprawców innych niż ci, którzy po wojnie byli za te zbrodnie osądzeni.

    W przypadku Radziłowa śledztwo dotyczyło masowego zabójstwa, dokonanego 7 lipca 1941 roku, ok. 500 osób narodowości żydowskiej. Część z nich została zastrzelona, ale większość spalona w stodole. W kolejnych dniach, do 10 lipca, dokonywane były zabójstwa pozostałych ofiar, które zostały zastrzelone w nieustalony sposób.

    W śledztwie dotyczącym Szczuczyna IPN próbował wyjaśnić okoliczności rozstrzelania w lipcu 1941 roku ok. 600 osób narodowości żydowskiej. Prokuratorzy badali też wątek działalności getta w tym mieście - chodziło o stworzenie tam przez Niemców tragicznych warunków życia ludności żydowskiej, grożących biologicznym wyniszczeniem ok. 2 tys. Żydów tam przebywających.

    Anna Pyżewska podkreśla, że choć generalnie problematyka pogromów została już - jak to określiła - "nieźle rozpoznana", to jednak wiele kwestii i wątków wymaga jeszcze uszczegółowienia. "Mimo wielu podobieństw, w różnych miejscowościach pogromy przebiegały nieco inaczej. Odmienny był stopień udziału w nich zarówno ludności polskiej, jak i Niemców oraz związana z tym kwestia inspirowania ekscesów antyżydowskich. Inne były liczby ofiar czy sam przebieg zajść" - powiedziała.

    Zaznaczyła również, że w zależności od zdefiniowania pojęcia "pogrom" nie do końca czasem wiadomo, czy w danej miejscowości doszło do pogromu czy też np. do napaści na tle rabunkowym lub - jak to ujęła - "zajścia związanego z wycofywaniem się władz sowieckich, a brakiem ustabilizowania władzy kolejnego okupanta".

    - Już tych kilka zasygnalizowanych problemów wskazuje na konieczność pogłębienia badań, choć – jak wskazuje praktyka - w wielu przypadkach uzyskanie pełnego obrazu mających miejsce wydarzeń uniemożliwi uboga baza źródłowa - mówi Pyżewska. Podkreśla przy tym, że niewątpliwie bardzo by się przydało popularnonaukowe opracowanie tego tematu. Chodzi o to, by było dostępne i zrozumiałe dla przeciętnego czytelnika, któremu trudno jest przebrnąć przez fachowe i rozległe opracowania, jak np. publikację IPN z 2002 r. pt. "Wokół Jedwabnego".

    "Wokół Jedwabnego" to dwa tomy, każdy liczący ponad 1,5 tys. stron - ze studiami historycznymi i dokumentami, m.in. poprzednich postępowań w sprawie zbrodni w Jedwabnem. Są artykuły historyków i prawników przedstawiające problematykę zbrodni popełnionych na ludności żydowskiej w Jedwabnem i innych miejscowościach na Białostocczyźnie latem 1941 r. z uwzględnieniem szerszego tła historycznego.

    >> https://bialystok.onet.pl/ipn-bylo-ok-30-pogromow-zydowskich-na-bialostocczyznie-tlo-nie-do-konca-jednoznaczne/vk7jjc

    Są też opublikowane dokumenty z archiwów polskich i zagranicznych mające znaczenie w wyjaśnianiu genezy, okoliczności czy przebiegu zdarzeń, jak też akta procesów karnych, które odbyły się przed komunistycznym wymiarem sprawiedliwości w latach 40. ubiegłego wieku.

    W archiwach IPN jest udokumentowanych kilkadziesiąt przypadków skazania po wojnie Polaków za zabójstwa Żydów w czasie wojny.

    ZAPOMNIANO ABY DODAĆ, ŻE " " DOKONYWAŁA SOWIECKA WŁADZA ŻYDOWSKA NA POLAKACH, KTÓRZY W 1941 ROKU PRZEGANIALI TĄ WŁADZĘ Z OKUPOWANYCH PRZEZ ZWIĄZEK SOWIECKI OKUPOWANYCH PO 17 WRZEŚNIA 1039 ROKU ZIEM POLSKICH
    Weiss w Radio Armii Izraela w przeddzień "Jedwabnego"?
  • Komentarz
    .
    Jakiś czas temu słyszałem jak Grzegorz Braun, chyba wPolsce.pl, powiedział, że już od jakiegoś czasu przebywa w Polsce ponad stu kilkudziesięciu ofucerów izraelskich jednostek specjalnych / TO BYŁO JAKIŚ CZAS TEMU / Teraz Szewach Weis w Radi Armii Izrela mówi co mówi, .... TO MUSI MIEĆ ZWIĄEK >> https://youtu.be/fpu2y8VYQFk
    Weiss w Radio Armii Izraela w przeddzień "Jedwabnego"?
  • B. ambasador Izraela w Polsce dementuje w RMF FM tłumaczenie swojego wywiadu dla izraelskiego radia
    .
    W rozmowie z RMF FM Szewach Weiss zacytował dokładnie swoje słowa:

    Polski rząd zagraniczny i polski rząd jeszcze w Polsce na początku wojny nie współpracował z hitlerowcami, natomiast prawie cała Europa wtedy współpracowała. I to wszystko. I właśnie mówiłem o Armii Krajowej, a nie o rządzie polskim. Powiedziałem, że Armia Krajowa, niestety, tam Żydzi walczyli też, i ratowała Żydów i ukarała szmalcowników, ale byli tacy w Armii Krajowej, że też współpracowali z Niemcami co do Żydów. Ale przeważnie nie Armia Krajowa, tylko Żandarmeria Polska. To powiedziałem. Co z tego zrobili, "Jerusalem Post", ja nie wiem ... " [ powiedział Weiss w wywiadzie udzielonym w niedzielę rano w Radio Armii Izraela ] powtarzając to dla RMF FM.

    >> Czytaj więcej na http://www.rmf24.pl/fakty/polska/news-b-ambasador-izraela-w-polsce-dementuje-w-rmf-fm-tlumaczenie-,nId,2604017#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome
    Weiss w Radio Armii Izraela w przeddzień "Jedwabnego"?
  • B. ambasador Izraela w Polsce dementuje w RMF FM tłumaczenie swojego wywiadu dla izraelskiego radia
    Szewach Weiss dementuje w RMF FM tłumaczenie swojego wywiadu dla izraelskiego radia. Według "Jerusalem Post" były ambasador Izraela w Polsce miał stwierdzić, że polski rząd na uchodźstwie uczestniczył w mordowaniu Żydów.

    Czytaj więcej na http://www.rmf24.pl/fakty/polska/news-b-ambasador-izraela-w-polsce-dementuje-w-rmf-fm-tlumaczenie-,nId,2604017#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome

    W rozmowie z nami Szewach Weiss zacytował dokładnie swoje słowa:

    Polski rząd zagraniczny i polski rząd jeszcze w Polsce na początku wojny nie współpracował z hitlerowcami, natomiast prawie cała Europa wtedy współpracowała. I to wszystko. I właśnie mówiłem o Armii Krajowej, a nie o rządzie polskim. Powiedziałem, że Armia Krajowa, niestety, tam Żydzi walczyli też, i ratowała Żydów i ukarała szmalcowników, ale byli tacy w Armii Krajowej, że też współpracowali z Niemcami co do Żydów. Ale przeważnie nie Armia Krajowa, tylko Żandarmeria Polska. To powiedziałem. Co z tego zrobili, "Jerusalem Post", ja nie wiem... - powiedział były ambasador Izraela w Polsce.
    Czy Szewach Weiss skrytykował Morawieckiego i Netanyahu?
  • Szewach Weiss: I did not say that the Polish government in exile was involved in killing Jews – GazetaPrawna.pl
    "I said that home law unfortunately also fought for Jews, saved Jews and punished szmalcownicy, but they were in the Krajowa Army, that they also collaborated with the Germans about the Jews, but most not the Army, but the Polish military police" – noted he. "I said what they did + Jerusalem Post +, I do not know," said the Israeli ambassador to Poland for RMF FM

    >> https://vaaju.com/poland/szewach-weiss-i-did-not-say-that-the-polish-government-in-exile-was-involved-in-killing-jews-gazetaprawna-pl/
    Czy Szewach Weiss skrytykował Morawieckiego i Netanyahu?
  • FORMER ISRAELI AMBASSADOR TO POLAND: NETANYAHU'S SHOAH AD IS 'FALSE'
    .
    JERUSALEM POST JULY 8, 2018 09:53 >> https://www.jpost.com/Breaking-News/Former-Israeli-ambassador-to-Poland-Netanyahus-Shoah-statement-false-561898
    Czy Szewach Weiss skrytykował Morawieckiego i Netanyahu?
  • Weiss krytykuje deklarację polsko-izraelską
    Ten dokument zawiera kilka zdań, które są poprawne, podczas gdy pozostałe są albo niejasne, albo błędne — ocenił.

    Na przykład wbrew temu, co tu napisano, zdarzały się sytuacje, w których rząd RP na uchodźstwie uczestniczył w mordowaniu Żydów — dodał. >> https://wpolityce.pl/polityka/402999-szewach-weiss-krytykuje-deklaracje-polsko-izraelska

    W oświadczeniu [Morawiecki i Netanyahu] zadeklarowali m.in. brak zgody na przypisywanie Polsce lub całemu narodowi polskiemu winy za okrucieństwa nazistów i ich kolaborantów, podkreślili swobodę badań naukowych oraz potępili wszelkie formy antysemityzmu i „antypolonizm oraz inne negatywne stereotypy narodowe”.
    Czy Szewach Weiss skrytykował Morawieckiego i Netanyahu?
  • @Repsol 22:11:55
    Tak, śp. prof. Wolniewicz mówił o czymś takim "Koronkowa robota"

    - CZASEM LUBIĘ WDAĆ SIĘ W INTELEKTUALNE POLEMIKI, TYM BARDZIEJ ŻE TO "OSKAR" :D
    Rzeczypospolita, czy zwyciężyć zdoła?
  • @Oscar 14:24:36
    DWA PYTANIA

    /Albo wiara w żydowskiego Boga (na kolanach) i żydowska niewolnictwo
    albo ... jedną z opcji jest wolność, samostanowienie, niezależność od żydowskiego Boga i od żydów/

    - Jeśli można wierzyć w zwyłego [nieżydowskiego] Boga to kim on jest.

    /Wierząc w żydowskiego Boga nie da się uniknąć żydowskiej niewoli.
    To przecież prawda najbardziej oczywista jaka może być./

    - Jeśli ten [nieżtdowski] Bóg istnieje, czy można w niego wierzyć nie wpędzając się w żydowską niewolę?
    Rzeczypospolita, czy zwyciężyć zdoła?
  • DANIELS
    Jonny Daniels ujawnił na Twitterze zdarzenie z przeszłości, które dotyczyło Yehudy Bauera - historyka z Yad Vashem, który krytykował polsko-izraelską deklarację podpisaną przez premierów obu państw.

    Okazuje się, że to właśnie Bauer, już w 10 lat po Holocauście, zgodził się na umowę z Niemcami dotyczącą reparacji dla Żydów.

    Ten sam historyk Yehuda Bauer, który teraz atakuję umowę między Izraelem i Polską, zgodził się na umowę z Niemcami ws. reparacji już w 10 lat po Holocauście. Pytany o to ostatnio odpowiedział: „To było dawno temu”. Dziwna odpowiedź jak na historyka — napisał Daniels.

    https://wpolityce.pl/polityka/402943-kim-jest-historyk-ktory-atakuje-polsko-izraelska-deklaracje

    Na początku lipca Bauer otwarcie skrytykował polsko-izraelską deklarację, nazywając ją m.in. „zdradą”, która „rani naród żydowski i pamięć Holokaustu”.

    Yehuda Bauer, izraelski historyk Holokaustu w Yad Vashem powiedział w wywiadzie radiowym, na który powołuje się Haarec, że izraelsko-polska deklaracja w sprawie nowelizacji ustawy o polskim IPN była „zdradą”, która „rani naród żydowski i pamięć Holokaustu”.

    ak twierdzi Haarec, w środę po „tajnych negocjacjach pomiędzy Izraelem i Polską, Warszawa poinformowała, że nowelizuje ustawę o Instytucie Pamięci Narodowej, uchylając art. 55a, grożący karami grzywny lub 3 latami więzienia za przypisywanie polskiemu narodowi lub państwu odpowiedzialności m.in. za zbrodnie III Rzeszy Niemieckiej”.

    Gazeta pisze, że we wspólnej deklaracji przedstawionej w telewizji przez obu premierów - Netanjahu i Morawieckiego tylko jedno zdanie odnosi się do roli Polaków w mordowaniu Żydów:

    Uznajemy i potępiamy każdy indywidualny przypadek okrucieństwa wobec Żydów, jakiego dopuścili się Polacy podczas II wojny światowej.

    Bauer ostro skrytykował dalsze słowa zawarte w deklaracji -

    Smutna prawda jest niestety taka, że w tamtym czasie niektórzy ludzie - niezależnie od pochodzenia, wyznania czy światopoglądu - ujawnili swe najciemniejsze oblicze.

    „To kompletne kłamstwo”, powiedział.

    Co to znaczy „niezależnie od pochodzenia? Czy urodzili się oni na księżycu? To Polacy, a nie jeden czy dwóch.

    Nawiązując do uhonorowania przez instytut Yad Vashem 6700 Polaków medalem „Sprawiedliwy wśród Narodów Świata” za ratowanie Żydów Bauer powiedział, że liczba ta jest daleka od określenia „liczni”.

    Nawet jeśli przyjmiemy, że ich faktyczna liczba to 200 tysięcy z 21 mln Polaków, to tylko 1 procent. A co z pozostałymi 99 procentami? — mówił.

    Według izraelskiego historyka wspólna deklaracja premierów dewaluuje prawdziwych „Sprawiedliwych wśród Narodów Świata” i minimalizuje wartość ich bohaterstwa.

    Bauer dodał, że Polacy „omotali nas, owinęli wokół palca i zgodziliśmy się na to, ponieważ dla państwa Izrael więzy gospodarcze, bezpieczeństwa i polityczne są ważniejsze niż jakaś mała sprawa jak Holokaust”.

    Podkreślił, że podpisując deklarację Izrael zdradził polskich historyków, którzy byli prześladowani przez polski rząd, gdyż „mówili prawdę”. Odniósł się tu do naukowców takich jak profesorowie Jan Tomasz Gross i Jan Grabowski, którzy badają rolę Polaków w mordowaniu Żydów podczas Holokaustu.

    Izraelski historyk zauważył, że Polska może w dalszym ciągu wykorzystać przepisy cywilne do prześladowania polskich uczonych, którzy „mówią prawdę”.

    Będą żądać od nich pieniędzy, będą ich zubażać (..). I my (to) legitymizujemy. Oni powiedzą: „Czego chcecie, Izraelczycy zgodzili się na to, dlaczego więc robicie szum?”

    https://wpolityce.pl/polityka/402002-zydowski-historyk-zbulwersowany-deklaracja-polsko-izraelska
    W Izraelu wzywają do zerwania porozumienia z Polską
  • @Ziut - Ruch dla Rzeczypospolitej 02:11:37
    ART 14 / 15 / 111.4
    Problem PiS, ... czy problem z PiS?
  • @Ziut - Ruch dla Rzeczypospolitej 02:11:37
    Małgorzata Gersdorf nie dostała od prezydenta decyzji o przeniesieniu w stan spoczynku. Prezydencki minister twierdzi, że działa to automatycznie. Ustawa jednak stanowi inaczej. Gersdorf pojawiła się więc w środę w swoim gabinecie, zabrała publicznie głos jako Pierwsza Prezes Sądu Najwyższego, a prezes Izby, którego wyznaczyła do zastępowania w razie nieobecności, oświadczył, że nie jest ani zastępcą, ani tym bardziej następcą pierwszego prezesa. "Prezydent się pogubił", "wszyscy się zakiwali", "prezydent cofnął się w działaniu" - tak dzisiejszą sytuację wokół Sądu Najwyższego komentują znawcy prawa. Pierwszym gwizdkiem, który doprowadził do tego "zakiwania się", był termin wynikający z nowej ustawy o Sądzie Najwyższym. Napisanej według projektu prezydenta, poprawianej w parlamencie i wielokrotnie nowelizowanej już po wejściu w życie.

    Po 3 lipca sędziowie Sądu Najwyższego, którzy skończyli 65 lat, mieli przejść w stan spoczynku, chyba że zwrócili się do prezydenta o zgodę na dalsze orzekanie. Pierwsza prezes SN Małgorzata Gersdorf ukończyła 65 lat, ale nie poprosiła o zgodę na dalszą pracę. W związku z tym, zdaniem prezydenta Andrzeja Dudy, powinna przejść w stan spoczynku. Ona sama i Zgromadzenie Ogólne sędziów Sądu Najwyższego wskazują jednak na przepis konstytucji. Mówi ona bowiem, że Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego powoływany jest na sześcioletnią kadencję. Ta Gersdorf trwa do 2020 roku. Prezydent na razie nie skorzystał z uprawnień We wtorek 3 lipca stała się jednak rzecz zaskakująca. Kancelaria Prezydenta obwieściła wprawdzie, że "I Prezes SN Małgorzata Gersdorf, przechodzi (...) z mocy prawa w stan spoczynku", ale z komunikatu zamieszczonego na oficjalnej stronie prezydenta wynika, że Andrzej Duda nie powierzył nikomu kierowania Sądem Najwyższym. Jak to możliwe? W czasie nieobecności Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego zastępuje go wyznaczony przez niego Prezes Sądu Najwyższego, a w przypadku niemożności wyznaczenia – Prezes Sądu Najwyższego najstarszy służbą na stanowisku sędziego. Artykuł 14 paragraf 2 ustawy o Sądzie Najwyższym Otóż oficjalny komunikat zamieszczony w serwisie prezydenta zawiera informacje, jaka była wola prezydenta i jakie przekazał informacje o obowiązujących przepisach. Prezydencki minister Paweł Mucha poinformował, iż "prezydent na spotkaniu przypomniał, że zgodnie z przepisem art. 14 par. 2 ustawy o SN 'w czasie nieobecności I prezesa SN zastępuje go wyznaczony przez niego Prezes SN, a w przypadku niemożności wyznaczenia – prezes SN najstarszy służbą na stanowisku sędziego'".

    Andrzej Duda jest doktorem nauk prawnych. Paweł Mucha z zawodu jest adwokatem. Zatem mało prawdopodobne jest, aby powołali się na ten przepis (i precyzyjnie przytoczyli jego fragment) przypadkiem albo przez nieuwagę. A przepis, na który się powołują, w ogóle nie dotyczy kompetencji prezydenta. Przepis ten określa, kto pełni obowiązki w czasie nieobecności pierwszego prezesa Sądu Najwyższego. Rutynowe przekazanie obowiązków przed wakacjami Z przepisu tego skorzystała pierwsza prezes. Przypomnijmy, pół godziny przed wtorkowym spotkaniem u prezydenta Małgorzata Gersdorf wyznaczyła prezesa Izby Pracy SN sędziego Józefa lwulskiego do zastępowania jej na czas nieobecności. Sędzia Iwulski uznał to - jak twierdzi - za rutynową czynność, związaną z wakacjami, a nie z odejściem sędzi Gersdorf w stan spoczynku. - To jest typowe zarządzenie, które pani pierwsza prezes wydawała już kilkadziesiąt razy, w sytuacji gdy wyjeżdżała na delegację zagraniczną, czy korzystała z urlopu - powiedział w środę sędzia Iwulski. - Prezydent podczepił się pod zwyczajową procedurę stosowaną w Sądzie Najwyższym - ocenił w TVN24 profesor Marcin Matczak, znawca teorii prawa. Zarówno Gersdorf, jak i Iwulski oświadczyli, że pierwszym prezesem Sądu Najwyższego jest Małgorzata Gersdorf. Przypomnieli, że uznają ją za pierwszego prezesa również pozostali sędziowie Sądu Najwyższego, bo w ubiegłym tygodniu sporządzili uchwałę, że zgodnie z konstytucją Małgorzata Gersdorf jest pierwszą prezes do końca kadencji, czyli do 2020 roku.

    W środę Gersdorf dała do zrozumienia, że jej nieobecność, choć tymczasowa, może być długa. - Sytuacja jest brawurowa. Moja nieobecność w pracy może być spowodowana nie tylko urlopem - zaznaczyła. Pytana, co ma na myśli, dopuściła możliwość, że "rozchoruje się". Zatem przez pewien czas, choć nie wiadomo jak długi, Małgorzata Gersdorf może być nieobecna w Sądzie Najwyższym. Ale sędziowie Sądu Najwyższego cały czas uważają ją za swojego prezesa. Powołują się na konstytucyjną gwarancję sześcioletniej kadencji. Przypominają, że gwarancja ta jest ważniejsza niż przepis ustawy (czyli aktu niższego rzędu). Sędzia Iwulski tłumaczył w środę, że konstytucyjna norma zakładająca sześcioletnią kadencję pierwszego prezesa Sądu Najwyższego jest tak jasna i klarowna, że nie ma potrzeby, aby zgodność ustawy z tą gwarancją badał Trybunał Konstytucyjny. Przepis, którego prezydent nie zastosował Jeżeli stanowisko Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego (...) zostanie zwolnione po wejściu w życie niniejszej ustawy, Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej powierzy kierowanie Sądem Najwyższym lub izbą wskazanemu sędziemu Sądu Najwyższego do czasu powołania Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego. Artykuł 111 paragraf 4 ustawy o Sądzie Najwyższym W komentarzach po tym, co zaszło we wtorek w Pałacu Prezydenckim i w środę w Sądzie Najwyższym, przewija się pytanie, dlaczego prezydent nie skorzystał bezpośrednio i wprost ze swoich uprawnień i nie powierzył sędziemu Iwulskiemu obowiązków pierwszego prezesa Sądu Najwyższego. Prawo takie daje prezydentowi inny przepis ustawy o Sądzie Najwyższym - artykuł 111, paragraf 4. Brzmi on: "Jeżeli stanowisko Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego (...) zostanie zwolnione po wejściu w życie niniejszej ustawy, Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej powierzy kierowanie Sądem Najwyższym lub izbą wskazanemu sędziemu Sądu Najwyższego do czasu powołania Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego". Prezydent jednak - powtórzmy - nie powierzył sędziemu Iwulskiemu pełnienia obowiązków. Potwierdza to sam sędzia Iwulski. Potwierdził w środę również prezydencki minister Paweł Mucha. Minister Mucha twierdzi jednak, że prezydent nie musiał formalnie powierzać obowiązków pierwszego prezesa sędziemu Iwulskiemu. Zdaniem Muchy "skutek wynika wprost z ustawy". Politycy opozycji głoszą pogląd, że prezydent przestraszył się odpowiedzialności za złamanie konstytucyjnej gwarancji długości kadencji pierwszego prezesa Sądu Najwyższego, nie podjął więc żadnej decyzji rodzącej skutek prawny i nie wręczył sędziemu Iwulskiemu powierzenia obowiązków na piśmie. - Nie ma formalnego postanowienia, bo to postanowienie nie miałoby dzisiaj żadnej podstawy prawnej - stwierdził w środę minister Mucha. Nieusuwalność w rozumieniu znawców prawa Sędziowie są nieusuwalni. Ustawa określa granicę wieku, po osiągnięciu której sędziowie przechodzą w stan spoczynku. Art. 180, pkt 1 i 4 Konstytucji RP Konstytucja oprócz gwarancji długości kadencji pierwszego prezesa Sądu Najwyższego zawiera również inną - nieusuwalności sędziów. "Sędziowie są nieusuwalni" - brzmi art. 180 punkt 1 Konstytucji RP. Co znaczy ta nieusuwalność? "Wyklucza ona powierzenie samodzielnym decyzjom władzy wykonawczej rozstrzygnięć o prawnej sytuacji sędziego" - tłumaczy profesor Roman Hauser w jednym ze swoich artykułów. Ten sposób rozumienia roli sędziego potwierdził dziesięć lat temu prezydent RP Lech Kaczyński, gdy powoływał Małgorzatę Gersdorf na sędziego Sądu Najwyższego. "To jest władza, która podlega kontroli, ale tylko w ramach korporacji, do której państwo należycie. Nie podlega żadnej kontroli zewnętrznej" – podkreślał Lech Kaczyński 18 lipca 2008 roku. Zasada nieusuwalności sędziów nie jest przywilejem samych sędziów. Jest gwarancją dla zwykłych obywateli, że sędziowie będą orzekać zgodnie z prawem i własnym sumieniem, a nie po to, żeby się komuś przypodobać, uzyskać awans, czy zabiegać o kolejną kadencję na jakimś stanowisku.

    W sporze o Sąd Najwyższy pojawia się również wątpliwość, że automatyczne przeniesienie sędziów 65-letnich i starszych w stan spoczynku może naruszać tę zasadę. Od gwarancji nieusuwalności konstytucja przewiduje wyjątki. Wyjątkiem tym jest m.in. wiek przechodzenia sędziów w stan spoczynku. Wiek ten określa ustawa, a nie konstytucja. Jednak - jak zaznaczają znawcy prawa - ustawodawcy nie mogą swobodnie decydować, którzy sędziowie i kiedy przechodzą w stan spoczynku. - Nowa ustawa nie może zmieniać tych założeń, na podstawie których sędziowie zostali wybrani. Byłoby to obejściem konstytucji - mówił w TVN24 konstytucjonalista dr Ryszard Balicki z Uniwersytetu Wrocławskiego. Zatem jeżeli obecni najstarsi sędziowie Sądu Najwyższego zostali wybrani w czasie, gdy wiek przechodzenia w stan spoczynku wynosił 70 lat, to zasada nieusuwalności gwarantuje im możliwość pracy do tego wieku, nawet jeżeli później zmieniłyby się przepisy. A jak wiadomo, zmieniły się. Część spośród najstarszych sędziów Sądu Najwyższego wyraziła na piśmie wolę orzekania do 70. roku życia w oparciu bezpośrednio o konstytucję.

    Według sędziów stan spoczynku nie zadziałał Wolę dalszej pracy sformułował również na piśmie 66-letni prezes Izby Pracy Sądu Najwyższego Józef Iwulski. Jak poinformował w środę, nie powołał się na żaden przepis. Wyraził tylko wolę dalszego orzekania. Zgodnie z nowymi przepisami o Sądzie Najwyższym prezydent, zanim podejmie decyzję wobec sędziego, który złożył takie oświadczenie, musi zasięgnąć opinii Krajowej Rady Sądownictwa. Cała ta procedura może trwać nawet trzy miesiące. KRS ma na zajęcie stanowiska 30 dni, a prezydent na decyzję - dwa miesiące. W czasie trwania tej procedury sędziowie, którzy czekają na decyzję, są cały czas sędziami. Dlatego właśnie 66-letni Józef Iwulski jest dziś cały czas czynnym sędzią. Co do tego nie ma sporu. Nie czuje się, jak sam powiedział, ani zastępcą, ani następcą Małgorzaty Gersdorf. Uznaje ją, podobnie jak pozostali sędziowie Sądu Najwyższego, za pierwszego prezesa.

    Nie uznaje jej natomiast prezydent, co podkreślił jeszcze raz w środę minister Paweł Mucha. Powiedział, iż nie ulega wątpliwości, że Małgorzata Gersdorf przeszła w stan spoczynku, a zatem nie jest pierwszą prezes. Minister ogłasza sprawczą moc prawa tam, gdzie potrzeba decyzji Datę przejścia sędziego Sądu Najwyższego w stan spoczynku albo przeniesienia sędziego Sądu Najwyższego w stan spoczynku stwierdza Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej. Artykuł 39 ustawy o Sądzie Najwyższym Co ciekawe, otoczenie Andrzeja Dudy utrzymuje, że Małgorzata Gersdorf przeszła w stan spoczynku "z mocy prawa". Prezydent nie wręczył Małgorzacie Gersdorf postanowienia o jej przejściu w stan spoczynku. Ustawa o Sądzie Najwyższym nie mówi o przechodzeniu w stan spoczynku "z mocy prawa". Mówi natomiast, że "datę przejścia sędziego Sądu Najwyższego w stan spoczynku albo przeniesienia sędziego Sądu Najwyższego w stan spoczynku stwierdza Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej" (art. 39). Choć Paweł Mucha broni decyzji prezydenta jako spójnych, konsekwentnych i logicznych, prawnicy niezwiązani z obozem władzy mają inne zdanie w tej kwestii. - Pan prezydent cofnął się w działaniu w obawie przed czołowym zderzeniem z konstytucją. Nie posunął się do złamania konstytucji. Nie wręczył prezes Gersdorf dokumentu, który miałby przerwać jej kadencję. Widać wyraźnie, że prezydent kluczy - ocenia były prezes Trybunału Konstytucyjnego Jerzy Stępień.

    - Morał z tego jest taki, że pan prezydent się zagubił. Wszyscy się już zakiwali - powiedział w TVN24 adwokat Piotr Schramm. - Mam wrażenie, że oni się trochę pogubili. Wbrew pozorom sytuacja w Sądzie Najwyższym jest bardzo klarowna, prosta i przejrzysta. Pierwszym prezesem jest profesor Małgorzata Gersdorf i w pewnym sensie pan prezydent również to potwierdził, bo powinien był wyznaczyć pełniącego obowiązki prezesa, a nie uczynił tego, tylko zaakceptował zastępstwo w czasie nieobecności pierwszej prezes - dowodzi z kolei adwokat Michał Wawrykiewicz z inicjatywy Wolne Sądy. W środę po południu prezydencki minister Paweł Mucha zapewnił, że wkrótce "będą decyzje prezydenta" w sprawie powierzenia obowiązków pierwszego prezesa Sądu Najwyższego w okresie przejściowym.

    Trwałego prezesa - zgodnie z ustawą swojego autorstwa - prezydent może powołać dopiero po obsadzeniu wszystkich stanowisk sędziowskich w zdekompletowanym obecnie Sądzie Najwyższym. Kandydatów ma prawo przedstawić tylko Zgromadzenie Ogólne Sędziów SN. Nabór na wolne stanowiska sędziowskie w Sądzie Najwyższym został dopiero co ogłoszony. Obwieszczenie prezydenta ukazało się 29 czerwca.
    >>> https://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/sytuacja-w-sadzie-najwyzszym-po-wejsciu-w-zycie-przepisow-o-stanie-spoczynku,851186.html
    Problem PiS, ... czy problem z PiS?

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

ULUBIENI AUTORZY